piątek, 29 sierpnia 2014

Slow Future - Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie

Ostatnio przypadkiem znalazłam się w Warszawie, w związku z tym postanowiłam dosyć krótki czas wykorzystać na 100% i zobaczyć to i owo. Poza zwiedzaniem standardowych miejsc typu Starówka, Łazienki itp poszłam do Centrum Sztuki Współczesnej Zamku Ujazdowskiego . 

Trafiłam na fascynującą wystawę Slow Future. Polecam ją każdemu, niezależnie od Waszych upodobań, preferencji artystycznych czy innych rzeczy. Wystawa trwa tylko do 14 września 2014, więc radzę się pospieszyć ;) Poniżej krótkie info o wystawie:

SLOW FUTURE

Artyści: 
David Adamo, Bigert & Bergström, Bianca Bondi, Tania Bruguera, Fernando Bryce, Ella de Búrca, Luis Camnitzer, Jota Castro, Joachim Coucke, James Deutsher, Maarten Vanden Eynde, Kendell Geers, Nuria Güell, Patrick Hamilton, Cinthia Marcelle, Tiago Mata Machado, Gordon Matta-Clark, Ingrid Wildi Merino, Mariele Neudecker, Wilfredo Prieto, Aleksandra Wasilkowska, David Zink Yi

Czas trwania wystawy: 27 czerwca 2014 - 14 września 2014

Kurator: Jota Castro
Asystent kuratora: Romuald Demidenko
Koordynatorka wystawy: Paulina Kowalczyk
Redaktorka katalogu: Katia Krupennikova
Współpraca: Krzysztof Bagiński, Karolina Bartkowiak, Maayan Stanton

SLOW FUTURE - Rozmowa: Jota Castro, Romuald Demidenko from CSW TV.
http://vimeo.com/100027337 (Polecam obejrzeć :))

"Tematem przewodnim wystawy SLOW FUTURE jest postwzrost (ang. degrowth), czyli ruch społeczny postulujący zerwanie z obowiązującym paradygmatem wzrostu gospodarczego na rzecz dążenia do poprawy jakości życia w granicach możliwości środowiska. 
Propagatorzy postwzrostu, zwani również postwzrostowiczami (ang. degrowthists) negują nadrzędną wartość dóbr materialnych, a także proponują alternatywne modele ekonomii – barter, spółdzielczość, współdzielność i wymianę społecznościową. Według nich myślenie zakładające, że wzrost gospodarczy jest niezbędny dla rozwoju oraz stanowi podstawową wartość, do której powinni dążyć wszyscy jest błędne. Zwolennicy idei postwzrostu uznają, że to właśnie nieograniczona konsumpcja prowadzi do pogłębiania się nierówności społecznych, a także generuje nieodwracalne zniszczenie środowiska. Swoim stylem życia starają się przeciwstawiać powszechnemu dążeniu do ekonomicznego i rozwojowego wzrostu, który według nich przynosi zdecydowanie więcej szkód społecznych, niż obiektywnych korzyści. Ograniczenie konsumpcji wcale nie wymaga od nikogo wyrzeczeń i obniżenia jakości życia. Wystarczy na większą skalę korzystać z alternatywnych środków i metod, takich jak recykling, ekologiczny transport, adaptowanie pustostanów na mieszkania, wreszcie – angażować lokalne organizacje w procesy decyzyjne dotyczące zmian w obrębie przestrzeni publicznej. W dobie kryzysu ekonomicznego takie hasła zyskują na wartości i stają się silną inspiracją dla twórców z całego świata.

SLOW FUTURE jest kontynuacją wystawy o nazwie "Emergency Pavilion - Rebuilding Utopia" w Teatro Fondamenta Nuove podczas zeszłorocznej edycji Biennale Sztuki w Wenecji. Jej kurator, Jota Castro (ur. 1965, Lima, Peru), jest francusko-peruwiańskim artystą i aktywistą. W swojej pracy często ujawnia mechanizmy współczesnej konsumpcji, bada kwestie społeczne w kontekście zrównoważonego rozwoju, ekologii i alternatywnych modeli wymiany ekonomicznej. Na wystawie prezentowane są w większości nowe prace blisko dwudziestu artystów.

Wystawie towarzyszy katalog w języku polskim i angielskim zawierający teksty takich autorów jak: Michał Augustyn, Jota Castro, Katia Krupennikova i Claudia Pareja". 

/info ze strony http://csw.art.pl/ /

"Zwolennicy idei postwzrostu uznają, że to właśnie nieograniczona konsumpcja prowadzi do pogłębiania się nierówności społecznych, a także generuje nieodwracalne zniszczenie środowiska" - właśnie doszłam do wniosku, że również należę do zwolenników idei postwzrostu! To jest dokładnie to co często myślę na temat otaczającego mnie świata i marnotrastwa, które ciągle obserwuje, oraz irytujący mnie pęd życia ludzkiego.

Szczególnie zaobserwowałam to będąc kilka dni w Warszawie. BRAK CZASU na wszystko, na rozmowę, na uśmiech, na zwykłe dzień dobry. Kraków w którym mieszkam, również jest "szybkim miastem", ale nie aż tak jak Warszawa, chociaż z każdym rokiem widzę skalę wzrostową w tym temacie, co nie napawa mnie optymizmem :(





piątek, 22 sierpnia 2014

"The Tree of Life" ("Drzewo życia"), czyli JAKI JEST SENS ŻYCIA?

Nie jestem w stanie słowami w pełni opisać tego co myślę na temat tego filmu - ARCYDZIEŁA. Jedyne co mogę napisać, że jest wspaniały, cudowny i warty obejrzenia, a i tak wiem, że to za mało.

Nie jest to film na imprezowe, wieczory filmowe ze znajomymi, czy na randki w których chcemy się pomiziać z partnerem.. ten film trzeba obejrzeć w dużym skupieniu, koncentracji, gdzie nic i nikt nas nie rozprasza i nie przeszkadza. 

Nie wiem co się wydarzyło w mojej głowie po obejrzeniu "Drzewa życia", ale przeszłam jakieś wewnętrzne katharsis, które nie pozwoliło mi szybko wrócić do normalności. Ale czuję się z tym uczuciem wspaniale :)

Film pomaga znaleźć odpowiedź na trudne i zarazem najważniejsze pytanie nas wszystkich, które pewnie zadajemy sobie każdego dnia jak parzymy poranną kawę, oraz jedziemy autobusem do pracy:

JAKI JEST SENS ŻYCIA? 

Jeśli też zadajecie sobie to pytanie, obejrzyjcie ten film. 



Reżyseria i scenariusz: Terrence Malick
Gatunek: Dramat
Produkcja: USA
Premiera: 16.05.2011 świat, 10.06.2011 Polska
Obsada:
Bratt Pitt, Sean Penn, Jassica Chastain, Hunter McCracken, Laramie Eppler, Tye Sheridan, Fiona Shaw











Nagrody i nominacje

64. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes
Złota Palma – Terrence Malick

16. ceremonia wręczenia Satelitów
nagroda: najlepszy scenariusz oryginalny – Terrence Malick
nagroda: najlepsza aktorka w roli drugoplanowej − Jessica Chastain
nominacja: najlepsze zdjęcia − Emmanuel Lubezki
nominacja: najlepszy dźwięk − Christopher Scarabosio, Craig Berkey, Erik Aadahl, Jeremy Peirson, John Pritchett i Kirk Francis

84. ceremonia wręczenia Oscarów
nominacja: najlepszy film − Dede Gardner, Sarah Green, Grant Hill i Bill Pohlad
nominacja: najlepsza reżyseria − Terrence Malick
nominacja: najlepsze zdjęcia − Emmanuel Lubezki

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Musical - wyrażanie emocji poprzez muzykę

Kocham musicale, dlatego postanowiłam coś o nich napisać. Czym w ogóle jest musical? Zacznijmy od definicji.

Musical, to forma teatralna, która łączy piosenki, taniec, muzykę i dialogi. Wszelkie emocje, zarówno pozytywne, jak i negatywne wyrażane są dzięki powyższym elementom.

Musical ma to do siebie, że może być przedstawiany przez wielkie, międzynarodowe zespoły artystyczne, na największych scenach świata, jak i małe, lokalne grupy teatralne, szkolne, amatorskie. Nie ma żadnego schematu co do budowy musicalu. Mogą to być krótkie, jednoaktówki, a mogą być wielkie widowiska trwające nawet 3 godziny! Jednak najczęściej trwają ok 1,5-2 godziny, z przerwą w środku.
Tak samo nie ma zasady co do muzyki. Znane są musicale rockowe, czy z wykorzystaniem ballad, lub muzyki klasycznej. Wszystko zależy od inwencji twórczej artystów.
Wiele musicali posiada dialogi mówione, przeplatane piosenkami, natomiast są również musicale w pełni śpiewane (np. Les Miserables, czy Jesus Christ Superstar).

Musical często mylony jest z operą. Faktycznie jakieś powiązanie między nimi jest, ale istnieją jednak pewne różnice.
1. Dialogi
W musicalach zwykle są dialogi mówione, a opera jest głównie śpiewana, natomiast tę zależność często się zamienia - są musicale w pełni śpiewane, oraz zdarzają się opery z dialogami mówionymi bez akompaniamentu.

2. Język
Musicale najczęściej wystawiane są w języku ojczystym państwa w którym występują, natomiast opery nie są zwykle tłumaczone (np. włoska opera będzie wystawiana w języku włoskim zarówno we Włoszech, Polsce, Francji, czy Ameryce).

3. Aktor - tancerz - śpiewak
W musicalach występują przede wszystkim aktorzy, którzy w dalszej kolejności są tancerzami, czy śpiewakami, natomiast w operze występują przede wszystkim śpiewacy, którzy w dalszej kolejności są tancerzami i aktorami.

Skąd się w ogóle wziął musical? 
Oczywiście z Ameryki i dzięki niej osiągnął międzynarodową sławę. Pierwszym prawdziwym musicalem, według badaczy, jest "Oklahoma!"Rodgersa i Hammersteina.

Poniżej lista wspaniałych musicali, które warto obejrzeć: 
- Grease
- Chicago
- Rent
- Miss Saigon
- Taniec Wampirów
- Upiór w Operze
- Jesus Christ Superstar
- The Rocky Horror Show
- Les Miserables
- Evita
- Koty
- Hello, Dolly!
- West Side Story
- Oklahoma!
- Czarnoksiężnik z Krajny OZ
- Deszczowa Piosenka
- My Fair Lady
- Panienki z Rochefort
- Skrzypek na dachu
- Hair
- Fame
- A Chorus Line
- Footloose (film muzyczny)
- Gorączka Sobotniej Nocy
- Dirty Dancing (film muzyczny)
- Moulin Rouge
- Metro (jedynie pierwsza wersja)


"Koty"


"Grease"


"Chicago"


"Upiór w Operze"


"Rent"

Moje ulubione cytaty z musicali: 

-"Nigdy nie zaznasz prawdziwej miłości, zanim nie pokochasz siebie, powinienem przewidzieć!" - Rent
-"Jestem bardziej mężczyzną niż ty kiedykolwiek będziesz i bardziej kobietą niż ta, którą kiedykolwiek będziesz miał." - Rent
-"Wstawaj, życie jest za krótkie."- Rent
-"The greatest thing you'll ever learn is just to love and be loved in return." - Moulin Rouge
-"How wonderful life is now you're in the world." - Moulin Rouge
-"All I care about is love" - Chicago
-"I don't drink or swear, I don't rat my hair, I get ill from one cigarette" - Grease
-"A little fall of rain, Can hardly hurt me now" - Les Miserables
-"But I will sing you lullabyes and wake you in the morning." - Les Miserables

I wiele innych... :) Zamieszczajcie w komentarzach swoje ulubione musicale, piosenki z musicali, oraz cytaty! 

wtorek, 12 sierpnia 2014

Sailor Tattoo, czyli Żeglarska Sztuka Tatuażu

Kiedyś tatuaże kojarzyły się jedynie z recydywą i "typami spod ciemnej gwiazdy". Teraz to wspaniała sztuka, która zyskuje coraz większe rzesze zwolenników, nie tylko na całym świecie, ale również w Polsce ;)

Teraz widok wytatuowanej osoby nie szokuje. Widzimy tatuaże na sprzedawcach w sklepach, modelkach, pracownikach biurowych itd. a może zobaczymy na Marysi i Kaji jak wygrają Mistrzostwa Świata w Żeglarstwie? ;)) (to oczywiście żart, nie musicie się dziewczyny tatuować, ale macie wygrać!)
zBLOGowani.pl

Poniżej dziewczyny, wiersz dla Was:

"Powodzenia

Życie nam samo
Szlak drogi wytycza
Maluje biała kredą
Strzałki...
Na asfalcie naszego 
Bycia
Jeśli wiatr zdarzeń
Wcześniej ich nie
Zatrze
Dojdziesz do celu
Dziecino
Tylko rozglądaj się 
Bacznie..."

Autor: zamyślona... // http://wiersze.kobieta.pl/

POWODZENIA :))))

A poniżej kilka inspirujących wzorów tatuaży nawiązujących do żeglarstwa ;)

http://www.redesignrevolution.com/

 http://tattoomagz.com/

http://www.ccaha.org/

http://www.pinterest.com/

http://society6.com/

http://www.sketchoholic.com/

http://pakaew.com/

http://quoteko.com/



A Wy lubicie tatuaże? ;)


piątek, 8 sierpnia 2014

Andy Warhol - twórca pop art'u

Andy Warhol - kolejny mój ulubiony artysta, którego chciałabym Wam przedstawić :)

Krótkie bio: urodzony 6.08.1928 w Pittsburghu, zmarł (niestety :( ) 22.02.1987 w New York (przyczyną śmierci była arytmia serca, która pojawiła się po rutynowej operacji usunięcia woreczka żółciowego).

Jeden z najważniejszych przedstawicieli pop-art'u, amerykański artysta i człowiek o wyjątkowej osobowości.

Pop Art - inaczej popular art, czyli sztuka popularna. Rozwinął się w sztuce po II wojnie światowej i służył do opisywania obrazów, które ilustrowały powojenny konsumpcjonizm. Wywodzi się z ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

To jest bardzo krótka i uproszczona definicja. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o pop art'cie polecam książkę: "Pop Art" autorstwa Angelotti Martina, Ciuffi Valentina, Lenza Veronica. Dosyć droga, ale warta swojej uwagi i ceny.

Wracając do Andy'iego:
Jego dzieła charakteryzowały się prostotą i jak to w Pop Art'cie bywa, seryjnością kompozycji, o wysokich kontrastach kolorystycznych, prezentowały produkty konsumpcyjne takie jak: puszki Coca-Coli, puszki zupy pomidorowej Cambell, czy inne tj. banany, czy maki.

W swoich działaniach używał techniki serigrafii, dzięki, której mógł odtwarzać portrety gwiazd takich jak: Marilyn Monroe, Elvis Presley, Marlon Brando itp. (Serigrafia to inaczej sitodruk ).

Do niego należy powiedzenie: "In the future everyone will be famous for 15 minutes." 
(tłum. "W przyszłości każdy będzie sławny przez 15 minut".)

Podziwiam go za to, że mimo tego w jakich czasach żył, nie wstydził się swojego homoseksualizmu (wtedy w USA był to jeszcze temat tabu).

 Jeśli chcecie nieco bliżej poznać Andy'ego, polecam jego biografię pt. "Andy Warhol. Życie i śmierć" Victora Bockrisa, a tym czasem zobaczcie jego prace:

"Mao" 1973r

"Gold Marilyn Monroe" 1962

"National Velvet" 1963

"Eight Elvises" 1963

"Red Liz" 1963





A na koniec zdjęcie tego Geniusza :) 


wtorek, 5 sierpnia 2014

"Jabłko niezgody", czyli #JemJabłka

Co za ironia teraz z tymi jabłkami... pamiętacie z mitologii greckiej "Jabłko niezgody"? Mam wrażenie, że ta historia odnajduje się w naszej rzeczywistości.

Jabłko niezgody - to inaczej przyczyna kłótni, konfliktu.

Ta metafora odnosi się do historii jabłka z napisem "dla najpiękniejszej", które rzuciła bogini niezgody - Eris na weselu Tetydy i Peleusa. Kłótnia o jabłko toczyła się między Herą, Ateną i Afrodytą. Każda chciała wygrać konkurs piękności, którego jurorem był Parys.
Boginie oferowały mu wysoką zapłatę za wygraną: Hera oferowała bogactwo, Atena mądrość, a Afrodyta najpiękniejszą żonę na świecie. Jeśli znacie tę historie, wiecie kto wygrał... Afrodyta, dzięki której Parys miał poślubić Helenę - żonę króla Sparty Menelaosa. Finał tej historii, dał początek nowego wydarzeniu... Wojnie Trojańskiej, która wybuchła w wyniku porwania Heleny przez Parysa.

Pamiętacie już skąd wzięło się "Jabłko niezgody"? ;) To jest oczywiście historia bardzo skrócona, ale polecam wracać do mitologii i przeczytać całą historię.

"Jabłko niezgody" było również inspiracją dla wielu artystów. Zobaczcie sami:

                                          Hans Rottenhammer - "Ślub Peleus i Tetyda"


Adam Gdula - "Jabłko niezgody"

Rubens - "Sąd Parisa"

"Auguste Renoir - Sąd Parysa"

Znacie jeszcze jakieś dzieła sztuki inspirowane "Jabłkiem niezgody?"


zBLOGowani.pl